Czwartek byłam u babciu i oglądałam telewizję. Później do babci zadzwoniła mama, że Klaudia po mnie idzie. Siedziałam i czekałam, ale nie przyszła. Wróciłam do domu trochę się nudziłam i zaszłam do Gucia, bo dawno go nie widziałam. Przyszedł Głuchy z Patrykiem i jakimś psem. To był trzytygodniowy bernardyn. Później strasznie lało więc zostaliśmy u Patryka. Jak chcieliśmy wyjść to tak walło normalnie obok nas. Tak się przestraszyłam i pobiegłam do Patryka. Później poszłam z nimi do Głuchego, ale nie mógł mieć psa więc na noc został u Patryka. Dzisiaj jedzie na jakieś podwórko do kuzyna Patryka ,a Nastka go narazie męczy. WSPÓŁCZUJE PSU. \agatka
Takie coś mniej więcej trochę mniejszy
Żmuda pamiętasz?










.jpg)
.jpg)